19 Obserwuję
Beaversreading

Beaversreading

Teraz czytam

A Short History of Nearly Everything
Bill Bryson
American Gods
Neil Gaiman
Enchantment
Orson Scott Card
Król szczurów
James Clavell, Andrzej Grabowski, Małgorzata Grabowska
Christine
Marie Milpois, Stephen King
The Hunt for Red October
Tom Clancy
Poczet cesarzy rzymskich
Aleksander Krawczuk
Bracia Hioba
Rebecca Gablé
Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Carska manierka
Andrzej Pilipiuk

Chłopiec w pasiastej piżamie

Chłopiec w pasiastej  piżamie - John Boyne "Lektura trwa jeden wieczór, refleksja znacznie dłużej..." Pytania, które cisną się na usta, zadawane przez dziewięcioletniego chłopca. Powstało i zapewne powstanie wiele książek o obozach koncentracyjnych, tym razem historia opowiedziana oczami dziecka, które wychowując się w przykładnej niemieckiej rodzinie, mając za ojca komendanta w obozie, obserwuje z okna swojego pokoju życie za ogromnym drucianym płotem. Próba zrozumienia potrzeby stłoczenia tak wielkiej ilości 'sąsiadów' w jednym miejscu, sposobu ich życia. Prowadząc codzienne konwersacje z zaprzyjaźnionym chłopcem, mieszkającym 'po drugiej stronie', słuchając jego opowieści, próbuje dostrzec wspólne podobieństwa. Cieszy się, kiedy swoje małe, życiowe problemy, może porównać do problemów z opowieści przyjaciela, nie zdając sobie sprawy, jak głęboka przepaść dzieli ich wydającą się, podobną codzienność. Całkowicie zagubiony, nie potrafiący się odnaleźć w dziejącej się wokół niego rzeczywistości, z pytaniami, na które dostaje znikome lub wymijające odpowiedzi. A jednocześnie budujący mądre i dojrzałe przemyślenia. Z drugiej strony ogromny tragizm losów ludzi, opowiadany ustami chłopca, który tylko we wspomnieniach pamięta jeszcze czasy beztroskiego dzieciństwa. Książka napisana prostym ale mądrym językiem, często zostawiająca puste miejsce pomiędzy wydarzeniami, wymagając przemyślenia i dopowiedzenia faktów pomiędzy wierszami. Czym zakończy się tak szybka i niespodziewana przyjaźń? Czy emanująca z chłopców niewinność pozwoli przetrwać Szmulowi ciężkie chwile i zagrać z Brunonem z piłkę w Berlinie? Jakie zakończenie dla tak niezwykłej przyjaźni przewiduje dla chłopców los? "(...) Nauczę Cię nowego zwrot - rzekła. - To znaczy: fatalną sytuację musimy spożytkować jak najlepiej." "Ciekawe, czemu ojciec przyjął pracę w tak paskudnym miejscu i na dodatek z tyloma sąsiadami? Przecież to kompletnie bez sensu." "Smutni ludzie nie zawsze są zadowoleni, kiedy się ich o to pyta, choć niektórzy mówią o tym z własnej woli i zdarza się nieraz, że potem tak o swym nieszczęściu opowiadają miesiącami, w kółko (...)" "(...) Żołnierze nie są zachwyceni, jak się komuś polepsza - oznajmił Szmul, przełykając ostatni kęs chleba. - Raczej na odwrót."

Oko Jelenia. Droga do Nidaros

Oko Jelenia. Droga do Nidaros - Andrzej Pilipiuk Do serii 'Oko jelenia' i Pilipiuka przymierzałam się dość długo. Między innymi dlatego, że fantastyka nigdy nie była gatunkiem, po który chętnie sięgałam. I teraz mogę otwarcie stwierdzić, w jakim błędzie byłam. Pierwsza część serii, czyli 'Droga do Nidaros' zaczyna się w czasach współczesnych, od momentu zniszczenia życia na Ziemi. W tych okolicznościach poznajemy dwójkę głównych bohaterów, którzy godząc się zostać niewolnikami istoty z innej planety, oszczędzają swoje życie ale zostają przeniesieni w przeszłość, gdzie spotykają Helenę. Zaczynają wypełniać powierzoną im misję ... I tak, jak być może początkowe kawałki książki nie wciągają na zasadzie niemożliwości oderwania od lektury, tak później już rzeczywiście, czeka się tylko na moment ponownego spotkania z Markiem, Staszkiem i Helą. I tak już do samego końca, przez wszystkie sześć części serii. 'Oko jelenia' to nie tylko kolejna opowieść o przygodach w otoczeniu świata fantastyki ale swoim przeniesieniem czytelnika do świata XVI-wieku, a konkretnie Norwegii, można liznąć odrobinę historii, np. odnośnie Hanzy, czy poznać wyznawców ówczesnych religii. Czytając Pilipiuka, cały czas ma się wrażenie, że jest się współtowarzyszem przygód trójki bohaterów, że razem z nimi przebywa się w tamtych czasach i tamtym otoczeniu. Czas przy Pilipiuku mija niepostrzeżenie, a po zakończeniu, trudno jest wrócić do spraw bieżących i tak po prostu zapomnieć o Marku, Staszku i specyficznej Heli.